|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pozytywnie
Dzisiaj wstałam i stwierdziłam,że dzień jest już taaakkii długi. Już nawet o 6.00 wstaje słonko.To oznacza,że przed nami znów wiosna z kwitnącymi jabłoniami oraz długi czerwcowe wieczory, w które będziemy z Mężem pili winko na tarasie.
Dziś pójdę sobie do centrum handlowego i odświeżę garderobę.Kupię coś kolorowego, żeby poprawić sobie humor oraz zjem coś słodkiego - to zawsze pomaga na chandrę.Ot,małe przyjemności.
Mąż ma ostatnio ciężki okres w pracy ,więc może ugotuje mu coś smacznego, bo serce mi sie kroi, gdy patrzę na niego w takim stanie.Tak strasznie się cieszę, że będziemy mieli wieczór tylko dla siebie, bo w tygodniu rzadko się to zdarza. Mineło już 17 lat odkąd sie poznaliśmy, a ciągle czuję się tak, jakby to było wczoraj.
Podsycamy tą iskrę w naszym związku, chociaż czasami jest ciężko. Ostatnio Mąż na urodziny zrobił mi taką cudną żabkę origami. Spędził nad nią 4 godziny! Robił ją późno w noc. Wogóle się nie wyspał do pracy i to mnie tak strasznie wzruszyło.
Przynosi czasem kwiaty bez powodu - nie dalej jak miesiąc temu dostałam bukiet tulipanów.
Czyż to nie jest szczęście?
Alex wtorek, 28 lutego 2012, kadaz
Komentarze
meskallina
2012/02/28 07:56:40
;))))))))))))) Wali fałszem na kilometr, ale widać tak trzeba. Najgorzej jest przyznać się do słabości, wymaga to u nas wielkiego aktu odwagi. Bo zaraz przyciągnie to "życzliwych" z radami, ze nam się w dooopach poprzewracało z dobrobytu (tak jakby dobrobyt był synonimem szczęścia), powinniśmy czerpać siły patrząc w puste oczy dzieci na oddziałach onkologicznych, albo jesteśmy po prostu zwyczajnie za GŁUPI żeby coś zrozumieć. Miłego dnia wszystkim! :)
2012/02/28 08:08:17
@meskalina.To wszystko prawda poza tym, że niecierpię centrów handlowych oraz iskry po 17 latach wiązku oraz obiadku na poprawę humoru..ale powiedz czy to, że Małż mi zrobił żabkę origami jest ciekawe?? Nie czytam takich rzeczy i nie będę o nich pisać.
Alex 2012/02/28 09:26:24
dobre naprawdę dobre
uśmiałem się i właśnie dlatego lubię cie czytać Alex bo inteligencja jest seksowna 2012/02/28 09:31:29
tak zupełnie poważnie to po eeee prawie 8 latach znajomości najbardziej mnie cieszą rzeczy typu żabka origami.
obiadków, równych kupek wyprasowanych ubrań i tzw. ciepła domowego ogniska kompletnie nie doceniam, odrzuca mnie od niedzielnych rosołów itp. klimatów. za to można mnie kupić za dobrą, abstrakcyjną głupawkę, za kąsek montypajtona, za gruby żart w kompletnie niestosownej chwili, który wiadomo że akurat między nami przejdzie. aaa winko na tarasie też jak najbardziej ;-) 2012/02/28 10:17:50
Ej, ja wiem ze tak wypada, ale sorry, zulia siedzi i w Berlinie i w Rzymie na dworcach. A komu zulia na Centralnym wydaje sie szczytem to zapraszam na Praha Nadrazi Holesovice. Centralny przy tym to 22 wiek i cywilizacja nowego, jeszcze bielszego czlowieka.
2012/02/28 10:41:02
Ale Holesovice to jest dworzec główny? Jak nie, to porównujmy jabłka z jabłkami. W tej konkurencji wystawiam dworzec Warszawa Zachodnia.
2012/02/28 13:24:14
@Alex
".....ale powiedz czy to, że Małż mi zrobił żabkę origami jest ciekawe??..." Nie wiem, czy ciekawe, pewnie ile osób, tyle opinii. Ale czy wszystko musi podobać się wszystkim? Rzeczy elitarne zwykle są wartościowe, powszechność często zajeżdża komercją i lansem, jak kapustą kiszoną. Dla mnie to piękny gest, świadczący o wrażliwości. A takie drobiazgi są bardzo ważne, składają się na naszą codzienność, z nich właśnie budujemy przecież nasze życia, prawda ? Niełatwo jest codziennie pisać bloga zaskakując wciąż czytelników czymś nowym, a i czytelnicy bywają krwiożerczy, domagając się wciąż wyższego poziomu. Ale ja lubię Wasze błyskotliwe wynurzenia, ciekawe obserwacje i celne riposty. Pozdrawiam! :) 2012/02/28 15:32:31
Mój Mąż kiedyś zrobił jeża z korka od winiacza i wykałaczek :D do dziś stoi u nas w kuchni (tj. jeż :D).
2012/02/28 17:53:08
Ku woli wyjaśnienia..kiedyś, kiedy jeszcze po Ziemi chodziły diplodoki , Małż nazywał mnie żabką, stąd to origami, a teraz zwraca się do mnie per "nieznośny płaz".
Taki mały szifcik, na który sobie w pełni zasługuję i dbam o to żeby nie stracić przywilejów płaza. Alex 2012/02/28 20:58:50
fajne... brakuje tylko tekstu o bieganiu po łące trzymając sie za rączki...., "uwielbiam" jak słyszę czasami w korpo, że laski marzą o takim związku... Z miłością w oczach będą robić męzusiowi te zawijane w kapustę... gołąbki chyba ?
2012/02/28 21:23:33
Też tak myślałam.5 lat po ślubie leżałam na kozetce u psychologa.Ale ja jestem popieprzona, więc nie jestem miarodajnym przykładem.
Alex 2012/02/28 22:22:32
zdiagnozowałam u siebie kobietojeba, a to objawia sie tym, że kompletnie nie umiem czerpać tego tzw szczęścia z żrodeł, z których ponoć normalne kobiety czerpią...kolacyjki przy świecach, rękościski, kwiaty i inne sraty....omajgod!
|