CODZIENNE FRUSTRACJE, DOM, PRACA, DZIECI, MAŁŻEŃSTWO, DWIE KOBIETY W LISTACH DO SIEBIE
Blog > Komentarze do wpisu
Ginekologiczne zbliżenie tulipana

Małż przychodzi zdegustowany z korpo i mówi, że zrobili mu remont w socjalu.Pan architekt wnętrz wygarnął ostatki indywidualizmu oraz pszaśności ze Świątyni Złotego Cielca.Wypieprzył stare meble i wstawił przepiękne czerwone szajsowate stoliczki i krzesełka z Ikei, które są szwedzkie, ale tylko z założenia, bo mebelki składa cała Azja ( łącznie z dziećmi 50 cm+). Małż mówi, że po zmianach w socjalu czuje się jak na lanczu w McDosie. Siedzi teraz i zastanawia się co ma znaczyć czerwony kolor mebelków.... Wymyślił, że zrobili to po to, żeby podkurwić pracowników..Toro!!! Ole!!! Corrida!!!
Na ścianie w socjalu mieli fototapetę ze zdjęciami pracowników z wakacji. Ot, taki ludzki wymiar korpo.Poza zapierdalaniem 12 h na dobę mamy też życie prywatne w postaci dwu tygodniowego wywczasu podkreślającego status społeczny (Kenia, Mauritius).Fototapeta wyfrunęła ostrym łukiem przez okno, a jej miejsce zajął fotos jabłka na białym tle.
Ja właśnie chciałam o tych fotosach z Ikei.Co za chłam.Idzie taki kołtun do niebieskiego hangaru ,naładuje na wózek mebli z dykty, dywanik, szczotkę do kibla, happy bamboo no i na deser przydało by się coś na ścianę.Tu Szwedzi przychodzą z pomocą oferując wybór fotosów typu; gerbera w wazonie, jabłko i gruszka, holenderski rower na mostku i trawka w dupce.Ten chłam, wg mnie, nie przedstawia żadnej wartości artystycznej. Choćby najpiękniejsze jabłko było sfotografowane przez najwybitniejszego artystę to nadal będzie to, po prostu, jabłko."Nie wystarczą dobre chęci. Z gówna bata nie ukręci."
Okresowo pojawiają się też serie malarskie tego, co akurat dobrze schodzi: Van Gogh, Monet itp.
Strasznie mnie to irytuje, bo moim zdaniem nie wiesza się w domu na ścianach czegoś, co ma ładny kolor i dobrze "idzie" z obiciówką kanapy, ale coś, co Cię rusza. Jak kogoś rusza ginekologiczne zbliżenie tulipana lub otoczaka, to nie wiem co mam o tym myśleć. Nie podoba mi się u ludzi taka masowa bezduszna sztuka na ścianach.To dobre do biura.

Alex

P.S U Zatroskanej na ścianach wiszą prawdziwe perły.Namalowane.Przez artystkę.

piątek, 24 lutego 2012, kadaz

Komentarze
2012/02/24 08:33:53
Poza tym szczegółem, że sporo mebli z Ikei robi się w Polsce, to reszta OK. No ale żeby to zauważyć trzeba wystawić głowę spoza stolicy do Polski B i C, a nie od razu do Kenii.
-
2012/02/24 09:12:48
Tak. Podono robią u nas te płyty wypełnione papierową siatką. Ja natomiast jestem szcześliwą posiadczką wieszaków z Filipn, kubków z Rumunii oraz ręczników z Bangladeszu.Metkom na meblach się nie przyglądałam, ale ta Szwedzko-Polska jakość zaczyna się siepać na krawędziach.
Alex
-
2012/02/24 09:37:34
u mnie akurat niby korpo, ale taki jakiś dość malowniczy azyl sumy różnych pomysłów ludzi, którzy tu pracują. czego nie można do końca powiedzieć o warszawskim oddziale. ale to u nas jest centrala ;-)
Nie przesadzałbym z tym parciem na Sztukę przez duże S w mieszkaniu. Ze Sztuką lubię obcować w skupieniu, celowo, a nie mimochodem podczas domowej użerki mijać coraz bardziej obojętnie arcydzieło uwieszone między kiblem a kuchnią.
-
2012/02/24 11:18:48
nie mam nic do ikei
większość mebli dla ikei robi polska i litwa
mam kuchnie z ikei i jestem z niej zadowolony bo za polowe ceny mam naturalny fornir na osprzęcie bluma
u stolarza cena ikei x 2

a obrazki z ikei są super do biura i jak ktoś nie ma zacięcia dekoratorskiego albo własnej inwencji niech se wiesza w chacie
wole to niż odpustowe landszafty z targowiska

ikea jest kul bo można kupić tanie gówno co nie wygląda jak gówno i przepękać
aż cie będzie stać na coś sensownego
-
2012/02/24 11:31:44
Też mam mebelki Ikei, choć mam świadomość, że to dyktowo- papierowy, choć dobry design dla middle, middle class. W nowym mieszkaniu nie przewiduję jedank mebelków z Ikei. Mam ochotę na coś, co nie udaje sosny,debu i hebanu.
Nie to jednak było zamysłem tego wpisu. Ja po prostu uważam, że urządzenie całego mieszkania,od góry do dołu, ala wystawka w Ikei to pójście na łatwiznę . Mieszkanie ma wtedy zbożny look, ale jest bez duszy. Kwintesencją tej bezduszności jest zwieńczenie całości beznadziejnymi obrazkami serwowanymi nieopodal kas.
Alex
-
2012/02/24 11:34:47
Jestem zboczoną estetką i strasznie mnie rażą takie wyświechtane fotosy z Ikei na ścianach.Nic na to nie poradzę.
-
2012/02/24 11:48:41
powiem tak byłem kiedyś u kogoś kto miał na ścianach własne akty
estetyczne i dobrze zrobione
ale mimo tego ze nie jestem pruderyjny jakoś mnie żenowało oglądanie gołej dupy właścicielki mimo ze była zgrabna
z dwojga złego wole wole tulipana z ikei

albo widziałem także mieszkanie które jest obwieszone fotkami ciążowymi dzieciowymi
i tylko porodowych brakuje
ołtarzyk miłości
tak słodko że chce się rzygać
i tu znowu wolałbym Klimta czy Muche z ikei
przynajmniej nie musiałbym udawać ze mi się podoba
-
2012/02/24 11:54:18
heh przypomniała mi się scena z Figt Clubu jak koleś mówił ze jest uzależniony
od pewnego szwedzkiego sklepu i wyskakiwały ceny obok mebli i sprzętów ala Ikea :)

no ustawianie całego mieszkania wg aranżacji ikei to faktycznie słabe
ale nie potępiam nie każdy musi się zajmować wnętrzarstwem
po prostu kupuje wstawia żyje i ma to w dupie

woli spędzić ten czas na rybach albo wkładając sobie w dupę przedziwne przedmioty
jego wybór
-
2012/02/24 12:02:20
Bo nie ma być "kozi". W korpo ludzie mają zapie... a nie się socjalizować. Jest to trafne i autentycznie pogratulować fastfudowego wystroju.
-
2012/02/24 12:21:57
w mojej fabryce na scianach wiszą rózne motywujące chuje-muje..typu "standardy obsługi ", "zlote zasady", "jak osiągąc cel" ... wolałabym żeby wylożyli ściany szarym papierem...
-
2012/02/24 12:26:17
w pewnym korpo w którym kiedyś robiłem robilśmy z jednym grafikiem akcje sabotujące
wszelkie motywatorki i tego typu potworki
albo przerabialiśmy istniejące albo robiliśmy anty-motywacje\

zresztą nie tylko my był tam też ktoś kto namiętnie obracał zdjęcia z wakacji w ramkach do góry nogami :)
i to na wszystkich piętrach we wszystkich socjalach losowo
był moim bohaterem
-
2012/02/24 14:12:07
Ciążowe foty na ścianach?!!!! Jezu!! Nic bym w takim pomieszczeniu nie zjadła.
Z dwojga złego wybieram zbiliżenie otoczaka lub gruszki.
Nie mów,że to jeszcze ciążowe akty, bo zamierzam zjeść dzisiaj obiad.
Alex
-
2012/02/24 14:27:32
Niecierpię też wywieszania słodziutkich rodzinnych fotek. Mnie to żenuje bo nie mam ochoty piać na widok pulchnej pupci dziecka koleżanki. Nawet jak któraś umieści bobaski na fejsie to nigdy nie piszę "Ale słodziaczek","Jakiego ślicznego masz synka"..łeeee. Rzygnę.
Alex
-
2012/02/24 16:35:29
Ha, ha! A my w niedziele wprowadzilismy sie do nowego (wynajmowanego) domu, a tak w lazience takie jabllko... Znaczy krokus. W antyramie i z podpisem, ze z tego szafran powstaje. Cudo. Polecialo na dno szafy (musi wisiec przy wyprowadzce, bo inaczej za chlam mi sciagna z depozytu), a na jego miejsuc zawisnie tabliczka z francuskim rycerzem i napisem, ze pierdzi. Ogolnie w naszym kierunku. :)
-
2012/02/24 20:02:25
każdy oswaja przestrzeń według własnego gustu i zasobności portfela;
nie każdy ma parcie na bycie oryginalnym i niepowtarzalnym;
a poza tym "de gustibus non disputantum..."
i "wolnoć Tomku w swoim domku" więc...
ja głosuję za opcją by na wisiało co się komu podoba
-
2012/02/24 20:34:40
niestety tak to były częściowo rozbieranki
wiesz odkąd demi moore se jebzła sesje ciążową w cosmo czy jakoś tak
wszystkie pindy chcą być glamur

łona na szczęście nie było
-
2012/02/26 21:33:14
Ja odbieram w czerwcu nowe mieszkanie. Prawie wszystko będzie z Ikei (już wszystko zaplanowałam) - ponieważ planuję mieszkanie w stylu nowojorskim (mały zaplanowany pierdolnik). W aktualnym mieszkaniu mam sporo rzeczy z Ikei. Koleżanka jest automatykiem w fabryce, która produkuje mebelki ikeowskie - mamy dzięki temu zniżkę sporą i wiedzę na temat jakości takich czy innych mebli. Stolik z papieru za jakieś 20zł mam od czasów studenckich i nawet się nie zadrasnął :) a powiem, że spooooooro przeżył :D lampę papierową mam 4 lata - okleiłam ją suszonymi trawami i liśćmi - jest cudna :D zasłony uszyliśmy z mężem ręcznie (pracowaliśmy wspólnie 2 wieczory) z materiału z Ikei. Świeczki z Ikei pięknie pachną. Patelnię za 8zł mam od 3 lat :D ramki srebrzyste mieszczą nasze zdjęcia ze spacerów, z jego rejsów (mąż wolał drewniane, ale srebrne i czarne lepiej prezentują się na surowej cegle), prawie wszystko kupuję w Ikei. Ale mi łatwiej, bo sporo rzeczy przerabiam, uzupełniam rękodziełem :) lubię malować, szyć, przerabiać i Ikea to dla mnie źródło niedrogich i bardzo dobrej jakości materiałów za przystępną cenę.
Obrazy w domu? Raczej nie jakichś wybitnych autorów :D zgadzam się, że nie wyobrażam sobie reprodukcji pomiędzy kuchnią a kiblem. Chętnie jakiegoś mniej znanego malarza/fotografa. Sama zrobiłam trochę fotek naszego gdyńskiego wybrzeża widzianego z lądu i z morza i mojej dzielnicy nocą... i to one tworzą dekorację mieszkania.

Meble z Ikei wystarczy uzupełnić jednym charakterystycznym akcentem (np. www.heine.de/Kaminumbau/an063159X-sh6320635sp17033989/HeineDe?s).
Albo takie mebelki na taras: www.ikea.com/de/de/catalog/categories/series/15402/ Rewelacyjnie się sprawdzają na tarasie - można z nich stworzyć sofę lub w przypadku imprezy każdy robi wyjazd ze swoim siedziskiem :) Do jakości też nie można się przyczepić.